{"id":5710,"date":"2025-05-12T07:01:33","date_gmt":"2025-05-12T07:01:33","guid":{"rendered":"https:\/\/format.asp.wroc.pl\/?p=5710"},"modified":"2025-05-12T07:01:34","modified_gmt":"2025-05-12T07:01:34","slug":"5710","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/format.asp.wroc.pl\/index.php\/2025\/05\/12\/5710\/","title":{"rendered":"Dariusz Czaja, \u201eDr\u017c\u0105ce cia\u0142a (wiwisekcje, fascynacje)&#8221; &#8211; fragmenty z tekstu opublikowanego w \u201eEroticon 1980-2025\u201d"},"content":{"rendered":"<p>[et_pb_section fb_built=&#8221;1&#8243; _builder_version=&#8221;4.16.0&#8243; _module_preset=&#8221;default&#8221; custom_padding=&#8221;4px|||||&#8221; global_colors_info=&#8221;{}&#8221; theme_builder_area=&#8221;post_content&#8221;][et_pb_row _builder_version=&#8221;4.16&#8243; _module_preset=&#8221;default&#8221; custom_padding=&#8221;0px||0px|||&#8221; global_colors_info=&#8221;{}&#8221; theme_builder_area=&#8221;post_content&#8221;][et_pb_column type=&#8221;4_4&#8243; _builder_version=&#8221;4.16&#8243; _module_preset=&#8221;default&#8221; global_colors_info=&#8221;{}&#8221; theme_builder_area=&#8221;post_content&#8221;][et_pb_text _builder_version=&#8221;4.27.4&#8243; _module_preset=&#8221;default&#8221; hover_enabled=&#8221;0&#8243; global_colors_info=&#8221;{}&#8221; theme_builder_area=&#8221;post_content&#8221; sticky_enabled=&#8221;0&#8243;]<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Dariusz Czaja<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><strong>Dr\u017c\u0105ce cia\u0142a (wiwisekcje, fascynacje) <\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">fragmenty z tekstu opublikowanego w \u201eEroticon 1980-2025\u201d<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>\u00a0<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>1<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>\u00a0<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Na pocz\u0105tek chc\u0119 podkre\u015bli\u0107, \u017ce Doma\u0144ski przedstawia w swojej ksi\u0105\u017cce obrazy. A wi\u0119c, w tym przypadku, rzeczy narysowane, namalowane, generalnie: rzeczy do widzenia. Owa tautologiczna okoliczno\u015b\u0107 oczywi\u015bcie mo\u017ce by\u0107 przedmiotem \u0142atwiej kpiny (zar\u0119czam, nierozumny to gest\u2026), bo co innego \u2013 powiedzie\u0107 wolno \u2013 robi\u0105 obrazy, jak nie to, \u017ce daj\u0105 nam si\u0119 w\u0142a\u015bnie \u201edo widzenia\u201d. Wiedza, kt\u00f3r\u0105 nabywamy dzi\u0119ki tym wizerunkom, kt\u00f3ra dociera do nas poprzez te obrazy, przechodzi najpierw i przede wszystkim przez oczy. To za\u015b zmienia wszystko. Zapomnieli\u015bmy i zapominamy dalej, \u017ce obrazy dane s\u0105 najpierw do widzenia, a nie do my\u015blenia. A to znaczy, \u017ce uobecniaj\u0105 si\u0119 w oku, a nie \u2013 po kantowsku \u2013 daj\u0105 do my\u015blenia. Mieszaj\u0105 nam w g\u0142owie, wywracaj\u0105 na nice nasze postrzeganie, wprowadzaj\u0105 w nieoczekiwane rewiry odczu\u0107 i skojarze\u0144, ale czyni\u0105 to wy\u0142\u0105cznie \u015brodkami artystycznymi (w przypadku <em>Eroticonu<\/em> za pomoc\u0105 szkicu, rysunku lawowanego, akwareli, fotografii).<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">M\u00f3wi\u0105c to, sugeruj\u0119, \u017ce je\u015bli chcemy co\u015b z tego idiomatycznego j\u0119zyka zrozumie\u0107, nie wolno nam \u2013 pod gro\u017ab\u0105 przek\u0142amania \u2013 wpisywa\u0107 owych obrazk\u00f3w nazbyt szybko w porz\u0105dek rozumu, sterylnych poj\u0119\u0107, bezkrwistych idei. Nie rozpoczynajmy wi\u0119c patrzenia na <em>Eroticon<\/em> od oddychaj\u0105cego erosem Platona, nie doje\u017cd\u017cajmy tych obrazk\u00f3w genialno\u015bci\u0105 zmys\u0142\u00f3w S\u00f8rena\u00a0Kierkegaarda, nie przepuszczajmy ich przez pryzmat my\u015bli eseistycznej Georges\u2019a Bataille\u2019a czy Denisa de Rougemont. Owszem, wszyscy wymienieni pisali ciekawie, rozumnie i zajmuj\u0105co o erosie i mi\u0142o\u015bci, o zmys\u0142ach, o erotyzmie i o ciele erotycznym. Dobre cytaty, roz\u015bwietlaj\u0105ce to, co narysowane\/namalowane, zawsze mo\u017cna u nich znale\u017a\u0107. Spr\u00f3bujmy przyjrze\u0107 si\u0119 prawdzie wizerunku i temu, co wie obraz. Postarajmy si\u0119 ods\u0142oni\u0107 prawd\u0119 wizerunku.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>2<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Nerwowa, szybka kreska, zapis jasnowidz\u0105cej chwili. Jak to w notatkach: pr\u00f3ba uchwycenia i utrwalenia momentu. Czasem rzecz zostaje w rysunkowym szkielecie, do linii dochodzi kolor. Dlatego erotyczne obrazki Doma\u0144skiego sprawiaj\u0105 niekiedy wra\u017cenie pr\u00f3b, wprawek, studi\u00f3w, dzie\u0142 niedoko\u0144czonych. Ale to nieprawda: na idiomatyk\u0119 artystycznych notatek sk\u0142ada si\u0119 szybko\u015b\u0107 reakcji i umiej\u0119tno\u015b\u0107 zapisania widzenia w adekwatnym kszta\u0142cie linii i barw. One takie w\u0142a\u015bnie mia\u0142y by\u0107! Ich impresyjno\u015b\u0107, dostrzegalne jakoby go\u0142ym okiem \u201eniedoko\u0144czenie\u201d \u2013 nie jest tu brakiem; jest inherentn\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 artystycznego przedstawienia. Ale i to nie ca\u0142kiem prawda. Pojawiaj\u0105 si\u0119 te\u017c wizerunki, kt\u00f3re wydaj\u0105 si\u0119 realizacj\u0105 wprz\u00f3d ustanowionego konceptu. Rzeczy przemy\u015blane i domy\u015blane do ostatniej kreski, emanuj\u0105ce gor\u0105cym kolorem (erotyczne wariacje na temat czerwieni, zgaszone oran\u017ce), kt\u00f3ry nie wzi\u0105\u0142 si\u0119 tu z b\u0142ogos\u0142awionego przypadku. Przeciwnie: u\u017cyty zosta\u0142 jako konieczny element artystycznej formy. Kreska Doma\u0144skiego nie ma wiele z wyrafinowanej elegancji akt\u00f3w \u2013 powiedzmy \u2013 Jerzego Nowosielskiego czy Tadeusza Kulisiewcza. Jest rozedrgana, drapie\u017cna, chaotyczna, pogi\u0119ta; pr\u00f3buje nad\u0105\u017cy\u0107 za skurczem i spazmem erotycznego spe\u0142nienia. Bli\u017cej jej raczej do ekspresyjnych rysunk\u00f3w Egona Schielego, zw\u0142aszcza gdy chodzi o akty kobiece. Spokrewnia go z nim nieskrywana czu\u0142o\u015b\u0107 dla cielesnej biedy, oddala ode\u0144 \u2013 niech\u0119\u0107 do epatowania brudem, infernalno\u015bci\u0105 ludzkiej egzystencji.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>3<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>\u00a0<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ludzkie cia\u0142o. W mizerii i w chwale. To w\u0142a\u015bciwy temat <em>Eroticonu<\/em> Doma\u0144skiego. Szczeg\u00f3lnie cia\u0142o w jego erotycznym uwik\u0142aniu. To zastanawiaj\u0105ce i znamienne: cia\u0142o stawia mocny op\u00f3r my\u015blowemu dyskursowi. Wymyka si\u0119 nazwaniu. Niby oczywisto\u015b\u0107, ale nie bardzo nawet wiadomo, kim b\u0105d\u017a czym jest. Osip Mandelsztam pisa\u0142: \u201eMam cia\u0142o, co wi\u0119c z nim w\u0142a\u015bciwie czyni\u0107, \/ Takim wy\u0142\u0105cznym i moim jedynie?\u201d<a href=\"#_ftn1\" name=\"_ftnref1\"><span>[1]<\/span><\/a> To do\u015b\u0107 zaskakuj\u0105ce sformu\u0142owanie: \u201eMam cia\u0142o\u201d. Mam, a wi\u0119c okazuj\u0119 si\u0119 jego w\u0142a\u015bcicielem, posiadam je, tak jak posiada si\u0119 rzecz. Je\u015bli tak, to nie jestem do ko\u0144ca cia\u0142em, nie identyfikuj\u0119 si\u0119 z nim. To jakie\u015b niewidoczne i bli\u017cej niezidentyfikowane \u201eja\u201d \u2013 jaki\u015b \u201ekto\u015b\u201d \u2013 ma cia\u0142o, co by w zasadzie oznacza\u0142o, \u017ce ono nie jest esencjalnie mn\u0105, \u017ce to pewien dodatek do eterycznego podmiotu, kt\u00f3rym w istocie jeste\u015bmy albo chcemy by\u0107. Paradoks cia\u0142a polega na tym, \u017ce \u2013\u2013 to, co najbardziej w\u0142asne, jak okazuje si\u0119 jest te\u017c najbardziej obce. Wbrew temu, co m\u00f3wimy, wbrew naszym naj\u015bwi\u0119tszym przekonaniom, nie rozumiemy cia\u0142a, nie rozumiemy siebie w ciele. Cia\u0142o, zw\u0142aszcza nagie cia\u0142o, spowija semantyczna ciemno\u015b\u0107. \u201eNaga prawda\u201d oznacza w tym kontek\u015bcie czyteln\u0105 sygnatur\u0119 Obco\u015bci. Jak pisze Jean-Luc Nancy:<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">My nie obna\u017cyli\u015bmy cia\u0142a, my\u015bmy je wymy\u015blili. I sta\u0142o si\u0119 ono nago\u015bci\u0105 sam\u0105, bo innej nago\u015bci nie ma. A ona zadziwia swoj\u0105 obco\u015bci\u0105 bardziej ni\u017c wszystkie te zadziwiaj\u0105ce obce cia\u0142a. My\u015bl, \u017ce \u201ecia\u0142o\u201d jest nazw\u0105 dla Obcego, bezwarunkowo, zosta\u0142a przez nas doprowadzona do ko\u0144ca<a href=\"#_ftn2\" name=\"_ftnref2\"><span>[2]<\/span><\/a>.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>4<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>\u00a0<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dobrze pami\u0119ta\u0107, \u017ce nasze wyobra\u017cenia o ciele i cielesno\u015bci nie spad\u0142y z ksi\u0119\u017cyca, s\u0105 zainfekowane historycznie. Nie zawsze dochodzi do nas, jak mocno w my\u015bleniu o ciele i zachowaniach cielesnych jeste\u015bmy wi\u0119\u017aniami przekona\u0144 chrze\u015bcija\u0144skich. Nie wiary chrze\u015bcija\u0144skiej, ale ideologii chrze\u015bcija\u0144skiej, kt\u00f3rej prawodawc\u0105 by\u0142 \u015bw. Pawe\u0142 \u2013 a w dalszej kolejno\u015bci ojcowie Ko\u015bcio\u0142a.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Gilbert Ryle przekonuj\u0105co pisa\u0142 o b\u0142\u0119dzie kategorialnym, kt\u00f3ry tkwi jak o\u015bcie\u0144 w centrum zachodniej refleksji o ciele i umy\u015ble<a href=\"#_ftn3\" name=\"_ftnref3\"><span>[3]<\/span><\/a>. Koncepcje greckie czy mo\u017ce precyzyjniej: te o proweniencji orficko-plato\u0144skiej (przej\u0119te nast\u0119pnie z dobrodziejstwem inwentarza przez doktryner\u00f3w chrze\u015bcija\u0144skich), zaw\u0142adn\u0119\u0142y naszym s\u0142ownikiem. Tymczasem je\u015bli porzucimy antropologi\u0119 plato\u0144sk\u0105, na\u0142ogowo schizmatyczn\u0105 (i wspieraj\u0105c\u0105 j\u0105 wieki p\u00f3\u017aniej my\u015bl kartezja\u0144sk\u0105), a p\u00f3jdziemy \u2013 czemu nie? \u2013 bardziej za refleksj\u0105 \u017cydowsk\u0105 (prawd\u0119 powiedziawszy: biblijn\u0105), to zobaczymy, \u017ce wcale nie jeste\u015bmy skazani na ja\u0142ow\u0105 w gruncie rzeczy i, co chyba wa\u017cniejsze, kompletnie nieempiryczn\u0105 filozofi\u0119 cz\u0142owieka. Zaprawd\u0119, mo\u017cna o nim podejmowa\u0107 refleksj\u0119 w taki spos\u00f3b, by mi\u0119dzy cia\u0142em a dusz\u0105 nie widzie\u0107 przepa\u015bci\u2026<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Tak w\u0142a\u015bnie jest w <em>Eroticonie<\/em>. W swoich rysunkach i akwarelach Doma\u0144ski jak gdyby o cielesno-duchowym dualizmie nic nie wiedzia\u0142. Albo wiedzia\u0142 i zapomnia\u0142. Albo \u015bwiadomie obszed\u0142 te moralizuj\u0105ce gadki solidnym \u0142ukiem. U niego cia\u0142o po prostu jest. Jest, jakie jest, we wszystkich rejestrach jego cielesno\u015bci.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>5<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Eroticon<\/em> Tomasza Doma\u0144skiego to g\u0119sta, wieloimienna opowie\u015b\u0107 o przygodach cia\u0142a \u2013 nieprostych, tajemniczych, niejednoznacznych. Bo <em>eros<\/em> zawsze zak\u0142\u00f3ca spok\u00f3j i narusza tak po\u017c\u0105dan\u0105 r\u00f3wnowag\u0119. Jednak mo\u017ce przede wszystkim \u2013 oderwijmy si\u0119 na chwil\u0119 od tego, co pokazane wprost \u2013 cykl \u00f3w opowiada o fascynacji i o \u015bmierci. Ale s\u0142owa te trzeba dobrze rozumie\u0107. Zw\u0142aszcza pierwsze z nich. Dobrym przewodnikiem po leksykalnych zawi\u0142o\u015bciach zwi\u0105zanych z \u201efascynacj\u0105\u201d jest Pascal Quignard. W swoim semantycznym rozbiorze tego s\u0142owa zaczyna od opisu trz\u0119sienia ziemi, rewolucji, kt\u00f3rej prawie nikt nie odnotowa\u0142. To w\u0142a\u015bnie francuski pisarz, bodaj jako pierwszy, zwr\u00f3ci\u0142 uwag\u0119 na fakt w naszym pojmowaniu cia\u0142a i cielesno\u015bci absolutnie zasadniczy: chodzi o radykaln\u0105 przemian\u0119, jaka zasz\u0142a mi\u0119dzy my\u015bl\u0105 greck\u0105 a Rzymem cezar\u00f3w. Czy wiemy o tym, czy nie, do dzisiaj jeste\u015bmy spadkobiercami tego cywilizacyjnego, kulturowego i j\u0119zykowego t\u0105pni\u0119cia. I tu w\u0142a\u015bnie, w ca\u0142kiem nieoczekiwanym zmys\u0142owym napi\u0119ciu, pojawia si\u0119 na naszym erotycznym horyzoncie fascynacja. W czym rzecz? Quignard, penetruj\u0105c intensywnie my\u015bl greck\u0105 i \u0142aci\u0144sk\u0105 dotycz\u0105c\u0105 erotyki, odnotowa\u0142 znacz\u0105c\u0105 przemian\u0119 leksykaln\u0105. Podczas intensywnej lektury rzymskich autor\u00f3w zorientowa\u0142 si\u0119, \u017ce Rzymianie nie nazywali fallusem tego, co Grecy okre\u015blali jako \u201e<em>phallos<\/em>\u201d: \u201ePowiadali \u00bb<em>fascinus<\/em>\u00ab i nazywali \u00bb<em>fascinatio<\/em>\u00ab zwi\u0105zek mi\u0119dzy stercz\u0105cym cz\u0142onkiem a spojrzeniem ogarniaj\u0105cym jego sztywno\u015b\u0107\u201d<a href=\"#_ftn4\" name=\"_ftnref4\"><span>[4]<\/span><\/a>.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u0119ki tej frazie znajdujemy si\u0119 na kursie i na \u015bcie\u017cce. Nasz wzrok powraca do fascynuj\u0105cych (w zacytowanym znaczeniu tego s\u0142owa) wizerunk\u00f3w <em>Eroticonu<\/em>. To nadzwyczajne: Quignard komentuje wizerunki Doma\u0144skiego, cho\u0107 sam o tym nie wie. Cho\u0107by w tym fragmencie:<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ukochane k\u0105sa kochaj\u0105ce. To, co fascynuj\u0105ce, hipnotyzuje i czyni nieruchom\u0105 ofiar\u0119 na czas jej likwidacji (po\u017carcia, przenikni\u0119cia). To mo\u017ce te\u017c by\u0107 \u201esamookaleczenie\u201d (dw\u00f3ch stworze\u0144 patrz\u0105cych na siebie i wzajemnie unieruchamiaj\u0105cych si\u0119 w fascynacji albo wnikaj\u0105cych w siebie w kopulacji). To samookaleczenie w stosunku fascynuj\u0105cy\u2013fascynowany [\u2026], to po\u017ceranie okiem i samozjadanie<a href=\"#_ftn5\" name=\"_ftnref5\"><span>[5]<\/span><\/a>.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ogl\u0105da\u0142em te obrazki wiele razy i ani przez chwil\u0119 nie odczuwa\u0142em wstydu czy za\u017cenowania. Nigdy, nawet przez moment, nie ocieraj\u0105 si\u0119 one o pornografi\u0119. W <em>Eroticonie<\/em> wzrok artysty jest przenikliwy, otwarty, wiwisekcyjny, ale w intencjach \u2013 czysty. Patrz\u0105c na te obrazki z cia\u0142ami w r\u00f3\u017cnym stanie skupienia, miejmy ca\u0142y czas w pami\u0119ci, \u017ce \u2013 \u201ena dobre, na niedobre i na lito\u015b\u0107 bosk\u0105\u201d \u2013 stanowi\u0105 one g\u0142\u00f3wnie opowie\u015b\u0107 o cielesnej fascynacji podszytej \u015bmierci\u0105.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><a href=\"#_ftnref1\" name=\"_ftn1\"><span>[1]<\/span><\/a> O. Mandelsztam, [<em>Mam cia\u0142o, co wi\u0119c z nim w\u0142a\u015bciwie czyni\u0107\u2026<\/em>], prze\u0142. K. A. Jaworski w: tego\u017c, <em>Poezje<\/em>, opr. R. Przybylski, Warszawa 1997, s. 25.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><a href=\"#_ftnref2\" name=\"_ftn2\"><span>[2]<\/span><\/a> J.-L. Nancy, <em>Corpus<\/em>, prze\u0142. M. Kwietniewska, Gda\u0144sk 2002, s. 11.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><a href=\"#_ftnref3\" name=\"_ftn3\"><span>[3]<\/span><\/a> G. Ryle, <em>Czym jest umys\u0142?<\/em>, przet\u0142. W. Marciszewski, Warszawa, 1970. s.16-17.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><a href=\"#_ftnref4\" name=\"_ftn4\"><span>[4]<\/span><\/a> P. Quignard, <em>\u017bycie sekretne<\/em>, prze\u0142. K. Rutkowski, Pozna\u0144 2006, s. 86.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><a href=\"#_ftnref5\" name=\"_ftn5\"><span>[5]<\/span><\/a> Tam\u017ce, s. 87.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\n<p style=\"text-align: justify;\">Fragment tekstu pochodzi z ksi\u0105\u017cki: Tomasz Doma\u0144ski, <em>1980-2025 EROTICON<\/em>, Wroc\u0142aw 2025<\/p>\n<p>[\/et_pb_text][\/et_pb_column][\/et_pb_row][\/et_pb_section][et_pb_section fb_built=&#8221;1&#8243; _builder_version=&#8221;4.16.0&#8243; _module_preset=&#8221;default&#8221; custom_padding=&#8221;0px||0px|||&#8221; global_colors_info=&#8221;{}&#8221; theme_builder_area=&#8221;post_content&#8221;][et_pb_row use_custom_gutter=&#8221;on&#8221; gutter_width=&#8221;2&#8243; _builder_version=&#8221;4.16.0&#8243; _module_preset=&#8221;default&#8221; custom_padding=&#8221;0px|||||&#8221; global_colors_info=&#8221;{}&#8221; theme_builder_area=&#8221;post_content&#8221;][et_pb_column type=&#8221;4_4&#8243; _builder_version=&#8221;4.16.0&#8243; _module_preset=&#8221;default&#8221; global_colors_info=&#8221;{}&#8221; theme_builder_area=&#8221;post_content&#8221;][et_pb_gallery gallery_ids=&#8221;5713,5714,5715,5716,5717,5718&#8243; posts_number=&#8221;40&#8243; show_title_and_caption=&#8221;off&#8221; show_pagination=&#8221;off&#8221; _builder_version=&#8221;4.27.4&#8243; _module_preset=&#8221;default&#8221; custom_margin=&#8221;||20px|||&#8221; hover_enabled=&#8221;0&#8243; global_colors_info=&#8221;{}&#8221; theme_builder_area=&#8221;post_content&#8221; sticky_enabled=&#8221;0&#8243;][\/et_pb_gallery][\/et_pb_column][\/et_pb_row][\/et_pb_section]<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dariusz Czaja Dr\u017c\u0105ce cia\u0142a (wiwisekcje, fascynacje) fragmenty z tekstu opublikowanego w \u201eEroticon 1980-2025\u201d \u00a0 1 \u00a0 Na pocz\u0105tek chc\u0119 podkre\u015bli\u0107, \u017ce Doma\u0144ski przedstawia w swojej ksi\u0105\u017cce obrazy. A wi\u0119c, w tym przypadku, rzeczy narysowane, namalowane, generalnie: rzeczy do widzenia. Owa tautologiczna okoliczno\u015b\u0107 oczywi\u015bcie mo\u017ce by\u0107 przedmiotem \u0142atwiej kpiny (zar\u0119czam, nierozumny to gest\u2026), bo co innego [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":5712,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_et_pb_use_builder":"on","_et_pb_old_content":"","_et_gb_content_width":"","footnotes":""},"categories":[9,10],"tags":[],"class_list":["post-5710","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-polecane","category-teksty"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/format.asp.wroc.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5710","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/format.asp.wroc.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/format.asp.wroc.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/format.asp.wroc.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/format.asp.wroc.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5710"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/format.asp.wroc.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5710\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5721,"href":"https:\/\/format.asp.wroc.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5710\/revisions\/5721"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/format.asp.wroc.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/5712"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/format.asp.wroc.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5710"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/format.asp.wroc.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5710"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/format.asp.wroc.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5710"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}